Dziękujemy za wypełnienie formularza!

Nasz doradca wkrótce się z Tobą skontaktuje.
Skorzystaj z faktoringu SMEO,
a pieniądze na konto otrzymasz w 5 minut!

Dziękujemy za wypełnienie formularza!

Wkrótce się z Tobą skontaktujemy.

Dziękujemy za umówienie spotkania!

Na wskazany adres e-mail wysłaliśmy zaproszenie
na spotkanie on-line. Do zobaczenia!
Skorzystaj z faktoringu SMEO,
a pieniądze na konto otrzymasz w 5 minut!

Dziękujemy za subskrypcję naszego newslettera!

Będziesz otrzymywać informacje o SMEO. Skorzystaj z faktoringu SMEO, a pieniądze na konto otrzymasz w 5 minut!

Branża transportowa ma ogromne znaczenie dla gospodarki narodowej każdego kraju, zwłaszcza leżącej w sercu Europy Polski. To od niej zależy bowiem dystrybucja towarów na rynku lokalnym i regionalnym. Przy okazji firmy transportowe na co dzień zmagają się z bardzo dużą konkurencją. Na tym korzystają oczywiście klienci, którzy coraz częściej dyktują ceny i wydłużają terminy płatności. Dlatego, żeby uchronić się przed zatorami płatniczymi, warto skorzystać z usługi faktoringu.

Branża transportowa w Polsce ma duże znaczenie dla gospodarki

Jak pokazują dane GUS – tylko w 2016 roku polska branża transportowa przewiozła łącznie 1840 mln ton ładunku. To o 1,8% więcej niż w roku 2015. Duży w tym udział przede wszystkim transportu samochodowego. W roku 2016 przewiózł on 1546,6 mln ton różnych towarów. Z kolei w 2017 r. obserwowano wysokie tempo wzrostu przewozów ładunków wszystkimi rodzajami transportu w porównaniu rokiem poprzednim. Przewieziono wówczas 2 053,2 mln ton.

Każdego roku branża transportowa odpowiedzialna jest za produkcję około 6,6% polskiego PKB. Tym samym ma bardzo duże znaczenie dla gospodarki narodowej. Najważniejszy przy tym jest transport drogowy, za pośrednictwem którego najczęściej przewozi się ładunki. Pod tym względem transport morski, kolejowy czy lotniczy pozostają w tyle. Samochody od roku 2000 cały czas przewożą coraz więcej ładunków. Widać to doskonale na podstawie wzrostu liczby samochodów ciężarowych w Polsce. W roku 2013 zarejestrowano ponad 21 tysięcy nowych pojazdów liczących minimum 3,5 tony. W roku 2016 było to już ponad 28,5 tysięcy nowych samochodów ciężarowych.

W Polsce sporym problemem jest wielkość firm transportowych. Dominują bowiem mali przewoźnicy zatrudniający 2 pracowników. Dla porównania przeciętna firma transportowa w Luksemburgu zatrudnia 17 osób, a w Holandii 11. Polskie firmy dysponują na ogół od 2 do 4 samochodami ciężarowymi.

Charakterystyka rynku transportowego w Polsce i jego problemy

Polski rynek transportowy w dużej mierze należy do klientów. Przewoźnicy muszą między sobą konkurować cenami, aby zdobyć klientów. Marża netto na ogół nie jest wyższa niż 3%. To trudna sytuacja dla firm małych, które stają przed problemem długich terminów płatności faktur. W branży transportowej standardem są faktury z terminem płatności 60 czy 90 dni. Niektórzy klienci terminy te przedłużają jeszcze bardziej. Według danych KRD łączna kwota należności w stosunku do polskiego transportu to więcej niż 160 mln zł. Główni dłużnicy to firmy z branży handlowej, budowlanej i inni przewoźnicy.

Tym samym okazuje się, że sporo firm transportowanych ma problemy z regulowaniem swoich zobowiązań finansowych. W maju 2017 roku zadłużenie polskich przewoźników wyniosło aż 664 mln zł. Przeciętna firma transportowa ma 4 zaległe płatności na kwotę około 30 tysięcy złotych. W tej sytuacji rozwiązaniem może być skorzystanie z usługi faktoringu. W roku 2018 było jeszcze gorzej – wynika z raportu Krajowego Rejestru Długów, długi przekroczyły 925 mln zł.

Dlaczego faktoring jest dobrą opcją dla firm z branży transportowej?

Faktoring to sposób na uniknięcie problemów z tzw. zatorami płatniczymi. To również nowoczesna forma finansowania przedsiębiorstw. Na czym polega faktoring? Przedsiębiorca wystawia w tym przypadku fakturę swojemu kontrahentowi z odroczonym terminem płatności np. 60 dni. Potem sprzedaje ją faktorowi, za co od razu otrzymuje pieniądze. Jest to zazwyczaj 80-90% wartości należności. Reszta trafia do niego wówczas, gdy kontrahent fakturę opłaci, oczywiście po uwzględnieniu prowizji faktora. Tym samym przedsiębiorca nie musi czekać kilka miesięcy na pieniądze i jego płynność finansowa nie jest zagrożona. Może regularnie opłacać swoje zobowiązania finansowe.

Do wyboru jest przy tym kilka różnych rodzajów faktoringu. Faktoring pełny (bez regresu) polega na tym, że faktor przejmuje ryzyko niewypłacalności dłużnika. To dobre rozwiązanie dla firm, które mają nowych, niesprawdzonych jeszcze klientów. W przypadku faktoringu niepełnego (z regresem) ryzyko niewypłacalności dłużnika pozostaje na przedsiębiorcy. Czasem wiąże się to z koniecznością zwrócenia pieniędzy faktorowi.

Faktoring eksportowy to opcja dla firm transportowych współpracujących z firmami zagranicznymi. Faktor powinien w tym przypadku posiadać doświadczenie międzynarodowe, aby móc sprawdzić zagranicznego kontrahenta.

Korzyści ze stosowania faktoringu

Faktoring niekiedy traktowany jest jako krótkoterminowe źródło finansowania. Cechuje się bowiem szybkością pozyskiwania środków. Jest skierowany również do tych firm, które nie mają odpowiedniego zabezpieczenia pozwalającego na uzyskanie kredytu w banku. Środki uzyskane dzięki faktoringowi można wykorzystać na dowolny cel – bez konieczności tłumaczenia się faktorowi.

Co ciekawe, wciąż wielu przedsiębiorców ma niewielką wiedzę na temat faktoringu. Obalaliśmy już popularne mity w jednym z naszych poprzednich artykułów. Przede wszystkim panuje powszechne przekonanie, że faktoring jest drogą usługą. Tymczasem koszty spłaty kredytu bankowego są zazwyczaj znacznie wyższe. Faktoring w praktyce staje się coraz tańszy, jest też dostępny dla małych i młodych firm – można z niego skorzystać już od pierwszej wystawionej faktury. Dodatkowo warto pamiętać o plusach wynikających ze współpracy z faktorem.

Jedną z korzyści jest brak konieczności zadłużania się – faktoring to nie kredyt. Usługa ta umożliwia odzyskanie należnych środków zaraz po wykonaniu frachtu – bez czekania na uregulowanie płatności przez kontrahenta. To z kolei pozwoli na zakup paliwa czy zdobycie dodatkowych rabatów za szybszą płatność w cenach hurtowych.

Faktoring staje się rozwiązaniem idealnym dla wielu firm transportowych, które borykają się na co dzień z problemem zatorów płatniczych. Dzięki faktoringowi można utrzymać lub poprawić swoją płynność finansową. Przedsiębiorca otrzymuje należne mu pieniądze szybko i prosto na swoje konto, wykorzystać je może na dowolny cel.

Wiele firm transportowych nie ma środków na rozwój floty właśnie przez problem długich terminów płatności wystawianych faktur. Faktoring daje szansę na utrzymanie współpracy z dużymi kontrahentami czy zdobycie nowych zleceń, dzięki możliwości oferowania partnerom biznesowym odroczonego terminu spłaty.

Dla przedsiębiorstw, które korzystają z usług firm transportowych jest to szczególnie istotne. To głównie sklepy i dystrybutorzy międzynarodowi, którzy sami często czekają na przelewy od swoich klientów.

Masz problemy z płynnością finansową swojej firmy? A może potrzebujesz środków finansowych, bo planujesz dużą inwestycję lub musisz kupić większą ilość towaru, aby uzupełnić stany magazynowe? W takich sytuacjach możesz skorzystać z kredytu obrotowego lub faktoringu.

Z naszego tekstu dowiesz się:

  • jakie są rodzaje kredytu obrotowego i w jakich sytuacjach po niego sięgać;
  • ile kosztuje kredyt obrotowy;
  • jakie warunki trzeba spełnić, by dostać kredyt obrotowy, a jakie by skorzystać z faktoringu;
  • jakie są podobieństwa i różnice między kredytem obrotowym a faktoringiem.

Kredyt obrotowy – co to jest

Z kredytu obrotowego korzystają przedsiębiorcy poszukujący środków finansowych na bieżącą działalność firmy. Taki kredyt, którego udziela bank, możesz przeznaczyć na dowolne cele związane z prowadzoną przez Ciebie działalnością gospodarczą. Niektóre banki wymagają, aby na poziomie wniosku sprecyzować, o jaki cel dokładnie chodzi.

Kredyt obrotowy uchodzi za kredyt krótko- lub średnioterminowy, bo przyznawany jest zwykle na okres do 12 miesięcy, choć zdarzają się banki, które udzielają takiego kredytu nawet na 3 lata.

Najczęściej kredyt obrotowy wykorzystywany jest na:

  • zakup towarów lub sprzętu;
  • opłacenie bieżących zobowiązań;
  • spłatę zadłużenia;
  • jako sposób pozyskania środków finansowych na nową inwestycję (np. zrealizowanie nowego dużego zlecenia).

W Polsce wyróżniamy dwa podstawowe warianty kredytu obrotowego:

  • w rachunku bieżącym
  • w rachunku kredytowym

Kredyt obrotowy w rachunku bieżącym

W takim przypadku bank przyznaje Ci po prostu limit kredytowy w Twoim bieżącym, firmowym rachunku bankowym. W dowolnym momencie, oczywiście w okresie przyznania przez bank limitu, możesz sięgać po te dodatkowe środki – wówczas masz widoczne ujemne saldo.

Spłata takiego zadłużenia następuje poprzez wpływ nowych środków na konto. Oznacza to, że każde nowe przychody w pierwszej kolejności służą do spłaty ujemnego salda konta.

W przypadku takiego kredytu banki pobierają najczęściej prowizję za udzielenie kredytu oraz naliczają odsetki od ujemnego salda.

Kredyt obrotowy w rachunku kredytowym

To już nieco bardziej rozbudowana forma kredytu obrotowego. Taki kredyt wymaga od Ciebie otwarcia odrębnego rachunku kredytowego w banku. Kredyt obrotowy w rachunku kredytowym może być udzielony jednorazowo lub w transzach.

Raty kredytu możesz spłacać w odstępach miesięcznych lub kwartalnych.

Kredyt obrotowy w rachunku kredytowym może być odnawialny lub nieodnawialny. Kredyt odnawialny oznacza, że po jego spłacie, może być ponownie uruchomiony do wysokości ustalonego przez bank limitu kredytowego.

Ile kosztuje kredyt obrotowy?

Oprocentowanie kredytu obrotowego składa się ze stopy WIBOR oraz marży banku – ustalanej indywidualnie i każdorazowo negocjowanej. Bank określa marżę w oparciu o sytuację finansową przedsiębiorcy. Oczywiście im większe ewentualne ryzyko dostrzega bank, tym droższy będzie kredyt.

Uśredniając, oprocentowanie nominalne kredytu obrotowego plasuje się obecnie na poziomie około 10 proc. rocznie.

Na co zwrócić uwagę w czasie wypełniania wniosku o kredyt obrotowy?

  • Sprawdź wysokość opłat stałych i jednorazowych.
  • Upewnij się, czy bank przewiduje opłaty dodatkowe – np. za wcześniejszą spłatę, przyznanie kredytu, rozpatrzenie wniosku czy prowizję od niewykorzystanej kwoty kredytu.
  • Dowiedz się, czy i jaki jest okres karencji (zwłoki) w spłacie zadłużenia – jest to szczególnie ważne, gdyby Twoja firma nagle wpadła w tymczasowe kłopoty finansowe.

Warunki uzyskania kredytu obrotowego

Warunki uzyskania kredytu bank najczęściej ustala indywidualnie z przedsiębiorcą. W tym celu bank sprawdza sytuację finansową Twojej firmy i ewentualnie jej rokowania na przyszłość.

  • Na co dokładnie zwraca uwagę bank we wniosku o kredyt.
  • Czy Twoja firma nie generuje strat, czy nie zalega z płatnościami w ZUS, urzędzie skarbowym, itp?
  • Jak długo Twoja firma istnieje na rynku?
  • Czy posiadasz zabezpieczenie kredytu, np. w postaci nieruchomości – jest to zwykle obligatoryjne przy dużym kredycie – powyżej 100 tysięcy złotych.

Oczywiście im lepsza sytuacja finansowa Twojej firmy, tym lepsze warunki kredytu możesz otrzymać (niższa marża).

Choć procedura wniosku o kredyt obrotowy nie jest bardzo trudna – obecnie już większość banków umożliwia złożenie wniosku przez internet – to nie jest też zupełnie automatyczna. Czas oczekiwania na decyzję o przyznaniu kredytu może trwać nawet kilka dni.

Kredyt obrotowy a faktoring

Faktoring i kredyt obrotowy to rozwiązania, które nawzajem się uzupełniają. Oba produkty finansowe rozwiązują problemy z tymczasową utratą płynności finansowej, ale są między nimi istotne różnice.

Dzięki faktoringowi przyspieszasz otrzymanie pieniędzy z faktur, które już wystawiłeś swoim kontrahentom, czyli masz szybki dostęp do należnej Ci gotówki “zamrożonej” w fakturach.

Dzięki kredytowi obrotowemu masz dostęp do gotówki “z wyprzedzeniem”. Jeszcze tych pieniędzy nie zarobiłeś, ale dzięki kredytowi masz dużą szansę w krótkim czasie zwiększyć swoje przychody.

Czym jeszcze różnią się od siebie te dwie metody finansowania firmy?

Faktoring jest mniej sformalizowany od kredytu obrotowego, ponieważ wymaga mniejszej liczby dokumentów czy zabezpieczeń niż kredyt. Dlatego, jeżeli zależy Ci na czasie – tj. na szybkim dostępie do gotówki – lepszym rozwiązaniem jest faktoring.

Weryfikacja kontrahenta jest jednym z najprostszych sposobów na uniknięcie problemów z płynnością finansową w sytuacji, gdyby klient okazał się nieuczciwy. Jeśli zastanawiasz się, gdzie szybko i tanio sprawdzić swoich nowych partnerów biznesowych – zapraszamy do lektury.

Jak wynika z badania SMEO i Erif BIG, prawie jedna czwarta mikrofirm nie sprawdza kontrahentów przed rozpoczęciem współpracy. Tymczasem wystarczy kilka minut, by dokonać weryfikacji i oszczędzić sobie wielu problemów w przyszłości.

1. Opinie w internecie

Najprostszym sposobem weryfikacji są informacje zawarte w internecie. Wystarczy parę kliknięć, by sprawdzić stronę internetową potencjalnego kontrahenta. Zajrzyj na fanpage firmy na Facebooku (o ile jest) i pojawiające się na nim oceny. Prześledź opinie w wyszukiwarce Google.

Jeśli przedsiębiorstwo ma mało ocen lub znajduje się w nich coś, co budzi Twoje wątpliwości, zadzwoń na numer wskazany na stronie. To najprostszy sposób, by sprawdzić, czy firma istnieje.

Jeśli masz taką możliwość, skorzystaj z wiedzy znajomych z branży. Może się okazać, że właściciel firmy jest uczciwym przedsiębiorcą i ma nieposzlakowaną opinię. Z drugiej strony, może być odwrotnie – firma okaże się niewiarygodna, a podjęcie współpracy bardzo ryzykowne.

2. Opinie o pracodawcy

Serwisy z opiniami o pracodawcach są cennym źródłem informacji. Jeśli okaże się, że firma nie płaci pracownikom w terminie lub stosuje nieuczciwe praktyki, jest prawdopodobne, że zachowa się podobnie w stosunku do partnerów biznesowych. Co ciekawe, niezadowoleni kontrahenci często właśnie w tego typu serwisach umieszczają swoje opinie.

Opinie w internecie o Twoim nowych kontrahencie możesz zawsze sprawdzić sam. Nic Cię to nie kosztuje (oczywiście oprócz cennego czasu!).

Istnieją też inne, mniej czasochłonne i bardziej zautomatyzowane sposoby na weryfikację nowych partnerów biznesowych.

3. Specjalne narzędzia

Możesz zaczerpnąć informacje z CEIDG (Centralna Ewidencja i Informacja o Działalności Gospodarczej).

Na podstawie NIP-u lub adresu firmy łatwo sprawdzisz, czy przedsiębiorstwo faktycznie istnieje i czy dane są poprawne.

4. Wywiadownie gospodarcze

Idąc krok dalej, za niewielką opłatą, możesz skorzystać z usług jednego z Biur Informacji Gospodarczej. BIG InfoMonitor czy KRD przeanalizują nie tylko to, czy Twój kontrahent istnieje. Sprawdzą też, czy nie ma on długów w urzędzie skarbowym, ZUS i, czy nie prowadzi postępowania upadłościowego.

Ponadto, w części przypadków dostaniesz informację, czy potencjalny klient opłaca w terminie należności za czynsz, rachunki czy raty kredytu.

Z których metod weryfikacji przedsiębiorcy korzystają najczęściej?

Polscy przedsiębiorcy najczęściej sprawdzają opinie w internecie (robi tak 32 proc. polskich mikrofirm). Dane wskazują też, że chętnie sięgamy po opinie znajomych i innych osób z naszej branży (29 proc. wskazań) – wynika z badania SMEO i Erif BIG.

Dla przedsiębiorców ważny jest także brak długów kontrahenta – 31 proc. sprawdza firmy w KRD. Mniej więcej co piąty bierze pod lupę kondycję finansową firmy w BIK-u, bądź szczegółowo analizuje KRS przedsiębiorstwa.

Jak widać, sposobów jest wiele. Tymczasem, mimo wielu możliwości, aż 23 proc. firm w ogóle nie sprawdza kontrahentów przed podjęciem współpracy. Niewykluczone, że gdyby wprowadzić nawyk weryfikacji nowych partnerów biznesowych, opłacanych faktur po terminie byłoby znacznie mniej (obecnie na nieterminowe opłacanie faktur skarży się aż co trzeci mikroprzedsiębiorca).

Co ciekawe, firmy produkcyjne weryfikują potencjalnych klientów prawie dwa razy częściej niż firmy usługowe. Podchodzą one do sprawy najbardziej kompleksowo. Może rzadziej sprawdzają informacje w internecie i opinie znajomych, ale w co drugim przypadku przeglądają KRD. Najczęściej analizują też KRS i zaglądają do BIK-u.

Dostawcom usług wystarczy często tylko opinia znajomych i informacje o firmie w internecie. Z kolei przedsiębiorstwa handlowe najczęściej sprawdzają KRS firmy, a także informacje o ewentualnych długach w KRD.

Twoja firma potrzebuje szybkiego dostępu do pieniędzy? Rozwiązaniem może być skorzystanie z usługi faktoringu. W ostatnich latach na ten temat narosło jednak kilka mitów, które wymagają obalenia. Jeśli zatem myślisz, że faktoring nie jest dla Ciebie, sprawdź dlaczego się mylisz.

Mit 1: Faktoring jest tylko dla dużych firm

Do niedawna rzeczywiście tak było – z faktoringu mogły korzystać głównie największe firmy. Czasy się jednak zmieniły, a wszystko dzięki tzw. mikrofaktoringowi. Taką usługę w swojej ofercie ma między innymi SMEO – firma, która swoją propozycję biznesową kieruje do osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą lub spółki z o.o., w tym dla nowo założonych startupów.

Z faktoringu można skorzystać już od pierwszych wystawionych faktur. Realna wysokość przychodów firmowych w tym wypadku nie ma większego znaczenia. Najważniejsza jest faktura i to, czy firma faktycznie współpracuje z kontrahentami. Analizowane są przepływy finansowe. Istotne jest, czy przedsiębiorca realizuje swoje usługi, dostarcza towary i czy kontrahenci mu płacą – nawet z pewnymi opóźnieniami.

Mit 2: Faktoring jest drogi

Faktoring nie musi być drogi. Miej jednak świadomość, że przy wyborze najlepszej dla siebie oferty finansowania bierze się pod uwagę nie tylko cenę, ale także korzyści wynikające z usługi.

Faktoring, w odróżnieniu od kredytu, nie obciąża zdolności kredytowej, jest tańszy i o wiele łatwiej dostępny dla młodych przedsiębiorców – faktor nie wymaga przedstawiania zaświadczeń z ZUS czy US – wystarczy faktura. Co więcej, w odróżnieniu od kredytu, faktoring zawiera w sobie szereg dodatkowych usług, takich jak weryfikacja kontrahenta czy monitoring wierzytelności.

Koszt faktoringu jest znany klientowi już od samego początku, jeszcze przed złożeniem wniosku. Nie ponosi się żadnych dodatkowych opłat poza prowizją za finansowanie konkretnej faktury wraz z odsetkami, naliczonymi za dni faktycznego finansowania.

W SMEO można mieć przyznane 250 000 zł limitu faktoringowego, a wykorzystać jedynie jego część – np. sfinansować faktury o wartości 20 000 zł. Koszt będzie liczony jedynie dla tych konkretnych, finansowanych u faktora faktur, przyznanie limitu jest całkowicie darmowe. Warto dodać, że koszt faktoringu można zaliczać do kosztów uzyskania przychodu i w całości odliczyć go od podatku.

Mit 3: Faktoring jest dla firm w złej kondycji finansowej

Faktoring to wsparcie finansowe również dla dobrze prosperujących firm – ułatwia bieżące prowadzenie i dalszy rozwój działalności, przyczyniając się do stałego pomnażania dochodów. Dzięki faktoringowi firmy są bardziej konkurencyjne, bo mogą bez problemu zagwarantować swoim kontrahentom długie terminy płatności na wystawianych fakturach – nawet do 90 dni.

Faktoring przynosi firmom wiele korzyści. To dobry sposób na poprawę płynności finansowej, terminowe opłacanie swoich zobowiązań finansowych, uniezależnienie się od kondycji finansowej kontrahentów, możliwość dysponowania większą ilością środków na rozwój firmy oraz brak obciążenia limitu kredytowego.

Mit 4: Faktoring to wykup długów lub windykacja należności

Faktoring to wykup długów – tak błędnie rozumie tę usługę wielu przedsiębiorców. Czy to prawda? Oczywiście, że nie! Często bywa tak, że tej usłudze przyglądają się przedsiębiorcy, którzy mają problemy z klientami zalegającymi z płatnościami. To błąd.

Faktoring to innowacyjny produkt finansowy, który bazuje na fakturach posiadających relatywnie długi termin płatności. Dzięki tej usłudze przedsiębiorca zyskuje szybciej dostęp do środków należnych za wykonaną usługę z odroczonym terminem płatności. Faktura, którą przekazuje się faktorowi nie może być przeterminowana! Faktoring należy zatem postrzegać w kategoriach pewnej transakcji handlowej – faktor nabywa wierzytelności wynikające z faktur i wypłaca przedsiębiorcy część ich wartości.

Faktoring nie ma nic wspólnego z windykacją. Firma faktoringowa nie zajmuje się skupowaniem długów, pomimo faktu, że to ona przyjmuje na siebie ryzyko płatnicze i obowiązki administracyjne.

Mit 5: Cichy faktoring to najlepsza opcja

Czy cichy faktoring (czyli taki, który nie wymaga zgody ani poinformowania kontrahenta) to najlepsza opcja? Wcale nie. Podpisując umowę faktoringową ze SMEO korzystasz z usługi klasycznego faktoringu – czyli dokonujesz cesji wierzytelności. Na wystawianej swojemu kontrahentowi fakturze musisz podać numer bankowy swojego faktora, a nie swój. Bo to nie zawsze faktor informuje o cesji, może też poinformować sam przedsiębiorca.

Czy powinieneś się tego obawiać? Absolutnie nie! Fakt, że firma przechodzi procedurę weryfikacyjną po stronie faktora bardzo dobrze o niej świadczy – faktor uznał ją za wiarygodną i rzetelną, a więc twój kontrahent zyskuje pewność, że współpracuje z pewną firmą. Więcej na temat faktoringu jawnego znajdziesz w tym artykule. 

Mit 6: Faktoring to pożyczka

Warto dodać, że koszt usług faktoringowych jest opodatkowany VAT w stawce 23%. Można go więc w całości odliczyć od podatku jako działania biznesowe, które wpływają na funkcjonowanie firmy. Taką możliwość daje jednak tylko faktoring z cesją, jaki oferują firmy spełniające standardy Polskiego Związku Faktorów. Jest to również główna różnica między faktoringiem a pożyczką.

W przypadku korzystania z klasycznego faktoringu na pewno nie zostaniesz oskarżony o wyłudzenie VAT, tymczasem jeśli korzystasz z usług pseudo-faktorów możesz narazić się na przykre konsekwencje. Usługa pożyczkowa jest z VAT zwolniona. Niektóre firmy mimo to opodatkowują swoje usługi 23 proc. VAT-em. Ich działanie naraża Cię na ogromne ryzyko prawne. Takiej usługi nie możesz wrzucić w koszty i odliczyć od podatku. Złożenie błędnej deklaracji VAT podlega karze, nawet jeśli robisz to nieświadomie.

Jak sam widzisz, jest wiele mitów związanych z faktoringiem, które prowadzą do błędnego postrzegania tej usługi. Początkujący przedsiębiorcy na początku swojej drogi biznesowej często nie zdają sobie sprawy z trudności, które na nich czekają. Dopiero zderzenie z rzeczywistością rynkową, często w postaci niepłacących w terminie partnerów i klientów przyciąga ich wzrok w kierunku faktoringu.